Masz wrażenie, że znasz angielski, a jednak kiedy przychodzi moment rozmowy — coś Cię zatrzymuje?
Serce bije szybciej.
W głowie pojawia się pustka.
Zaczynasz się kontrolować.
I nagle nie chodzi już o język.
To doświadczenie jest dziś bardzo powszechne.
I co ważne – ono nie dotyczy tylko angielskiego.
Dotyczy Twojego głosu.
Blokada w mówieniu to nie brak wiedzy
Wiele kobiet, z którymi pracuję, mówi:
„umiem, ale nie mówię”
„rozumiem, ale się blokuję”
„boję się odezwać”
„no przecież ja to wiem”
To nie jest problem gramatyki.
To nie jest brak słownictwa.
To jest moment, w którym tracisz kontakt ze sobą.
Jak zauważał Jacques Lacan – to, co kieruje naszym zachowaniem, często nie jest tym, co świadome.
W komunikacji działają głębsze warstwy: przekonania, napięcia, obraz siebie.
Możesz wiedzieć… i jednocześnie nie mieć dostępu do swojego głosu.
Świat, który odłącza nas od siebie
Nie żyjemy dziś w neutralnym środowisku.
Żyjemy w świecie:
– nadmiaru informacji
– ciągłych bodźców
– presji sukcesu
– porównań w mediach społecznościowych
– nierealnych obrazów (filtry, perfekcja, „lepsze życie”)
Do tego dochodzą:
– konflikty i wojny, które budują poczucie zagrożenia
– niepewność ekonomiczna
– kredyty, zobowiązania, odpowiedzialność
I bardzo często:
– macierzyństwo
– praca
– potrzeba „ogarniania wszystkiego”
To wszystko wpływa na ciało i układ nerwowy.
Pojawia się:
– napięcie
– stres
– lęk
– często także ataki paniki czy wycofanie
W takim stanie trudno mówić swobodnie.
Bo mówienie wymaga poczucia bezpieczeństwa.
Dlaczego przestajemy sobie ufać
Z czasem zaczyna się coś bardzo subtelnego.
Zamiast słuchać siebie, zaczynasz:
– analizować
– poprawiać się
– przewidywać reakcje innych
Pojawia się myśl:
„czy to, co mówię, ma sens?”
„czy nie powinnam powiedzieć tego lepiej?”
I krok po kroku:
oddalasz się od siebie.
Czasem to efekt doświadczeń z przeszłości.
Czasem presji otoczenia.
Czasem relacji, w których Twój głos był podważany.
A czasem… robisz to sama sobie.
Język jako lustro Twojego stanu
Dlatego w języku obcym widać to wyraźniej.
Bo kiedy nie masz jeszcze automatyzmu,
wychodzą wszystkie napięcia:
– potrzeba kontroli
– strach przed oceną
– brak zaufania
I nagle:
nie mówisz tak, jak czujesz
tylko tak, jak „powinnaś”
Albo… nie mówisz wcale.
Powrót do siebie zaczyna się od małych rzeczy
To, co zmienia najwięcej, to nie jest „więcej nauki”.
To powrót do siebie.
Do miejsca, w którym:
– możesz powiedzieć zdanie niedoskonale
– możesz się zawahać
– możesz być w procesie
I nic złego się nie dzieje.
Czasem wystarczy jeden moment, w którym:
mówisz… i nie poprawiasz się od razu.
Albo ktoś Cię słucha – naprawdę.
I nagle czujesz:
„mogę”
Fake it till you make it – ale świadomie
Może znasz to zdanie. „Fake it till you make it”.
Często rozumiane jako: udawaj, aż się uda.
Ale w rzeczywistości chodzi o coś innego.
O pozwolenie sobie na:
– bycie odważniejszą niż się czujesz
– spróbowanie, zanim pojawi się pewność
Nie udajesz kogoś innego.
Dajesz sobie przestrzeń, żeby wejść w nową wersję siebie. Pokazujesz swojemu mózgowi jak ma się czuć.
A pewność… przychodzi później.
Twoja historia może wyglądać inaczej
Ja sama doświadczyłam tego bardzo wyraźnie, kiedy zmieniłam całkowicie swoje życie.
Nowe miejsce. Nowy język. Nowe sytuacje.
Nie było łatwo.
Ale było prawdziwie i niesamowicie rozwijająco i uwalniająco.
I właśnie tam zobaczyłam, że język zaczyna żyć wtedy,
kiedy przestajesz próbować mówić perfekcyjnie…
a zaczynasz mówić naprawdę.
To nie jest tylko o języku
Kiedy odzyskujesz swobodę w mówieniu w języku obcym,
zaczyna się zmieniać coś więcej.
Zaczynasz:
– mówić wyraźniej
– stawiać granice
– być bardziej sobą
Bo głos to nie tylko słowa.
To sposób, w jaki jesteś w świecie.
Jeśli czujesz, że to jest o Tobie
Jeśli masz poczucie, że:
„umiem, ale się blokuję”
„chcę mówić, ale coś mnie zatrzymuje”
to znaczy, że jesteś dokładnie w tym miejscu,
z którego można ruszyć dalej.
Nie przez więcej presji.
Tylko przez powrót do siebie.
Jeśli chcesz nad tym popracować w praktyce, stworzyłam kameralny program dla kobiet:
Angielski bez blokad / Reclaim Your Voice in English
Przestrzeń, w której pracujemy nie tylko z językiem,
ale z głosem, odwagą i zaufaniem do siebie.
Jeśli czujesz, że to przestrzeń dla Ciebie, napisz do mnie.

